Witam,
dziś coś nowego:
I tak żyła sobie, piękna, młoda duchem. Już pięćdziesiąty
rok żyła. Z duszą lekka, romantyczną. Nie godziła się na wiele rzeczy. Na zło.
Nieuprzejmość. Na brak uśmiechu. Na gorzką kawę. Na nieustąpienie miejsca w
autobusie. Miała dobro w sercu. Dawała po trochu każdemu. I żyła sobie już
pięćdziesiąty rok. Sama żyła. Bo tak to już jest z romantycznymi duszami.
Kochają, chcą być kochane. A żyją już pięćdziesiąty rok. Samotnie żyją. Za
towarzysza mając kolory, których inni nie mogą zobaczyć, smaki, których inni
nie czują, zapachy, których inni nie czują, pamięć do rzeczy zapomnianych,
czas, którego zawsze innym brak. Żyją już tak pięćdziesiąty rok. Szczęśliwie
żyją.
Szczęśliwie żyjąca, Tańcząca Wariatka
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz